Zespół pod patronatem ING Banku Śląskiego w światowej czołówce GMC

W tegorocznym finale wzięło udział 19 drużyn z blisko 20 krajów.  Uczestnicy spotkali się w Jekaterynburgu w mieście w azjatyckiej części Rosji i przez 2 dni wcielali się w rolę prezesów, podejmując strategiczne decyzje dotyczące ich firmy.

W półfinale, który odbył się 5 lipca b.r., zespół studencki reprezentujący Polskę w składzie: Damian Podgórski (kapitan drużyny), Justyna Najda i  Marcin Szewczyk z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach, pod patronatem ING Banku Śląskiego, zaliczył świetny start – po pierwszej z pięciu decyzji biznesowych, w swojej grupie (czerwonej), sklasyfikował się na 1. miejscu. Po pięciu decyzjach uplasował się na 2. pozycji, przechodząc tym samym do wielkiego finału, który zaplanowano dzień później – 6 lipca.

Podział na grupy w półfinałach 39. edycji GMC:
grupa fioletowa: Białoruś, Chiny, Kuwejt, Kirgistan, Portugalia
grupa żółta: Estonia, Grecja, Makau, Słowacja
grupa czerwona: Czechy, Panama, Polska, Hiszpania, Rosja,
grupa zielona: Brazylia, Hongkong, Indie, Wybrzeże Kości Słoniowej, Meksyk

„Po losowaniu grup uznaliśmy, że trafiliśmy do stosunkowo łatwej, jednak rzeczywistość okazała się być odmienna. Mimo bardzo dobrego startu stoczyliśmy wyrównaną walkę z Hiszpanią, którą pokonaliśmy zaledwie 50 tysiącami punktów przewagi (w skali symulacji to niewielka różnica). Byliśmy dumni, gdy podczas odczytywania finalistów Polska została wymieniona obok tak mocnych zespołów. Najbardziej emocjonujące chwile były jednak przed nami.” – relacjonuje po powrocie do kraju Damian Podgórski, lider zespołu GoldenEye.

W wielkim finale nasza drużyna rywalizowała z: Rosją, Chinami, Portugalią, Słowacją, Macau, Hongkongiem i Wybrzeżem Kości Słoniowej.

Ostatecznie studenci z Katowic zajęli 7. miejsce na świecie co było wielkim sukcesem dla tak młodych reprezentantów, który dopiero rozpoczynają swoją prawdziwą ścieżkę kariery.

„Udział w symulacji przede wszystkim pozwolił spojrzeć całościowo na funkcjonowanie organizacji i zrozumieć poszczególne jej aspekty, nie tylko te w których realizujemy się zawodowo, czy te które w teorii poznajemy na studiach. Każda decyzja wymagała wejścia w inną rolę, analizy i podjęcia ryzyka. Z pewnością poprawiliśmy znajomość Excela, bo było to nasze główne narzędzie pracy. Samo stworzenie kalkulatora i umiejętność jego używania znacząco poszerzyło zakres naszej wiedzy w zakresie analizy. Myślę, że każdy z nas dostrzegł jak wielkie znaczenie ma praca w zespole. Dzieliliśmy się obowiązkami, pracowaliśmy nad swoimi częściami i ufaliśmy sobie w stu procentach podczas podejmowania finalnych decyzji. Ryzykowaliśmy jeżeli była taka potrzeba i jak widać- opłacało się.
Osobiście zachęcam wszystkich do brania udziału w GMC. Zdobyta wiedza i doświadczenie są tego warte. Jednoczenie jest to naprawdę fajna zabawa, można spotkać wartościowych ludzi i poszerzyć swoje horyzonty. – mówi tegoroczna finalistka GMC, Justyna Najda.

Symulacja GMC uczy zarządzania, współpracy w zespole i integruje jego członków. Jest też wykorzystywana jako narzędzie rekrutacyjne do poszukiwania talentów oraz podnoszące wartość marki. „W świecie, który staje się coraz bardziej skomplikowany, edukacja zaczyna odgrywać coraz większą rolę. Dlatego stawiamy na studentów, na ich aktywności i na Global Management Challenge. Jesteśmy sponsorem drużyn studenckich dlatego, że głęboko wierzymy, że rozwijanie młodych, przygotowywanie ich do bycia liderami w niezwykle wymagającym świecie przyszłości, ma głęboki sens.” – zauważa Maja Chabińska-Rossakowska Dyrektor Departamentu HR w ING Banku Śląskim.

Grywalizacja to niezwykle angażująca metoda, która idealnie sprawdza się w procesach rozwojowych w organizacjach. Wyznacza aktualne trendy w szkoleniach i integracjach, gdyż poza tym, że jest efektywną formą poszerzania swojej wiedzy i umiejętności przez graczy, sprawia uczestnikom satysfakcję. Grywalizacja jest formą zabawy, emocjonalnie i intelektualnie angażującą, a także nastawiającą uczestników na zdrową rywalizację.

Według Marcina – naszego reprezentanta na finałach światowych, udział w symulacji GMC dał mu wiele rzeczy
„Po pierwsze myślałem że widziałem w życiu wiele wspaniałych miejsc, a z GMC odkryłem kolejne. Teraz zastanawiam się o jak wielu jeszcze nie wiem.
Po drugie odkryłem jak wiele super znajomości z bardzo ważnymi osobami ze świata biznesu można nawiązać na takich turniejach.
Po trzecie GMC pokazało mi jak trudno jest być managerem. Myślałem że idealne decyzję nie istnieją, a istnieją tyle że są skrajnie niemożliwe. Gdy już jednak się pojawiają, budują cały sukces. Nam udały się aż dwie takie decyzje. Jedna dała nam Mistrzostwo Polski, druga pozwoliła nam wejść do finału w Rosji.
Po czwarte myślałem że stres najlepiej jest tłumić w sobie. Teraz wiem że ze stresem należy współpracować, bo kontrolowany daje zastrzyk energii jakim jest pragnienie zwycięstwa.
Po piąte pokazała mi jak słabym jestem graczem zespołowym gdy myślałem że praca zespołowa to mój największy atut. Myślałem że w pracy zespołowa przynosi sukces gdy każdy daje z siebie 100%. Nie prawda, praca zespołowa przynosi sukces gdy dajesz z siebie 100% i wymagasz od reszty 100%. Należy dodać do tego sztukę komunikacji, która nie polega tylko na odpowiednim dobieraniu słów, ale także umiejętności postawienia się w miejscu drugiej osoby. Skuteczna komunikacja zamienia informacje w wiedzę.
Ostatni najcenniejszy składnik to zaufanie wobec siebie i reszty zespołu. Gdy wątpisz przegrywasz, gdy wierzysz w siebie i w innych zmieniasz rzeczywistość. 

Oto co dał mi turniej GMC, dał mi potężny, generalny feedback mojej osoby”